﻿<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="Czy światło musi gasnąć?"> 
<author_1="Janusz Matiasiak"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-05-15"> 
<month="05"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Nawet małe dziecko od razu powie, ze światło rodzi się w elektrowniach, ale nie każdy, nawet dorosły wie, że stalingrodzki okręg ma najwięcej i największe w całym kraju elektrownie. Po liniach wysokiego napięcia biegnie ze Śląska energia od Tatr do Bałtyku. Istnieje bilans, który po jednej strome ma całą moc „energotwórczą” elektrowni, a po drugiej stronie cale „energochłonne" zapotrzebowanie odbiorców. Jasne, że elektrowniom niewolno dać mocy mniej niż ustalają plany, nie wolno nie wykonywać tych planów. Produkcja mniejszej mocy przy niezmniejszonym zapotrzebowaniu odbiorców musi oznaczać przykre ograniczenia energii, nie tylko dla samego okręgu stalinogrodzkiego. Bo z pustego nawet i filozof nie naleje... A tymczasem przemysł energetyczny przeżywa obecnie chorobę niewykonywania planów, na którą nie może znaleźć lekarstwa. W pierwszym kwartale choroba wzmogła się — większość elektrowni nie wykonała planów mocy. Nie wykonały Jej Miechowice, Chorzów, Łaziska, nie wykonał Jej cały stalinogrodzki ZEOP. A kiedy nie ma mocy, to i maszyny stają, następują trudności w wykonywaniu planów w całym szeregu zakładów produkcyjnych. W naszych elektrowniach — mówią na śląsku — wyraźnie coś „nie gra". I tak jest w rzeczywistości. Do zbyt częstych zjawisk należy niestety wypadanie kotłów z produkcji wskutek awarii. I nie tylko kotłów. Na awarie „chorują” również turbiny. I to wbrew staremu przysłowiu, że dwa grzyby w barszczu to za dużo... Energetyka osiąga obecnie prawie najwyższy ze wszystkich przemysłów stopień awaryjności. Jak wykazują dane sprawozdawcze w Zarządzie Energetycznym Okresu Południe w Stalinogrodzie: W elektrowni w Łaziskach na skutek awarii stały w styczniu przez 84 godziny 3 kotły i bez przerwy przez cały miesiąc stały w remoncie awaryjnym jedna turbina. W marcu natomiast stało już 6 kotłów przez 230 godzin i ta sama turbina, której remont jakoś dziwnie się przedłużał. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
